Wakacyjne ostrzenie piły

Podobno praca ma trzy zalety: piątek, wypłatę i urlop.

My kochamy pracę i w naszym życiu ma ona moc nadawania sensu. Jednak czas odpoczynku trudno przecenić. To czas "ostrzenia piły", regenerowania zasobów, chwytania dystansu...

Zamierzamy zadbać o kondycję fizyczną, ale i zafundować sobie psychologiczne i duchowe SPA.

Jak? Głównie przez spotkania: z bliskimi i... z samym sobą. Liczymy, że będzie to dobre towarzystwo.

Jak odpoczywać, żeby się nie zmęczyć?

Urlop. Czekamy na niego czasem cały rok. Marzymy o nim. Nierzadko, by go zrealizować, rezygnujemy z drobnych przyjemności na co dzień. Nic więc dziwnego, że bardzo zależy nam na tym, by był udany. Ba! On się po prostu MUSI udać!

Czy jednak zawsze nasze marzenia o beztrosce, spokoju i prawdziwym wypoczynku, który naładuje nasze akumulatory chociaż do zimy, spełniają się? Od czego to zależy? Czy mamy wpływ na to, by podczas urlopu doświadczyć naprawdę głębokiego relaksu?

By zwiększyć nasze szanse, zacznijmy od zamiany w swojej głowie jednego ważnego słowa na inne. To słowo do wymiany prawdopodobnie towarzyszy Ci przez cały rok – każe pędzić bez tchu, zapominać o własnych potrzebach, generuje poczucie winy, jeśli nie nadążasz i ścisk w żołądku. To słowo to: MUSZĘ. Zacznijmy nasze wakacje od zamiany tego słowa na: CHCĘ. Zacznijmy nasze wakacje już przed urlopem – myśląc właśnie o tym czego CHCĘ dla siebie. Kiedy najlepiej odpoczywam? Co pomaga mi się relaksować?

Najczęściej jest tak, że by odpocząć, potrzebujemy czegoś przeciwnego do tego, co robimy na co dzień. Odpoczynek to odzyskiwanie nadszarpniętej równowagi. Jeśli siedzisz za biurkiem, najprawdopodobniej dobrze zrobi Ci aktywny wypoczynek, jeśli cały dzień biegasz ze spotkania na spotkanie, często jesteś w rozjazdach, pomyśl, czy wykupienie objazdowej wycieczki z napiętym grafikiem zwiedzania, to właśnie to, co pozwoli Ci naprawdę się zregenerować? Pomyślmy, czy planując swoje wakacje, nie ulegamy czasem kolejnemu przymusowi – dobrej zabawy, bycia w modnych miejscach, albo takich, z których niewiele osób może zamieścić zdjęcia na facebooku? Czy nasz urlop nie przekształca się w kolejny projekt do zrealizowania, kolejne zadanie, które MUSZĘ zaliczyć na piątkę?

Kiedy w naszej głowie pojawi się słowo CHCĘ, i damy sobie prawo uwierzyć w to, że możemy kierować się naszymi pragnieniami i potrzebami, zamiast powinnościami – doświadczymy zmiany. Co więcej tej zmiany mogą doświadczyć także nasi bliscy. Wrażliwi na swoje pragnienia, otwieramy się na innych, więc jest szansa, że zamiast organizować rodzinie najbardziej wypasione wakacje z możliwych, zapytam ich: na czym ci zależy, jak chciałbyś wypocząć?

…i wtedy może zdarzyć się dużo dobrego. Czasem zaskakującego… Tylko pod pewnym warunkiem – zadając pytanie, nie zapomnij wysłuchać.



Powrót do wszystkich

Nasi Partnerzy